Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2011

413

"We are calling to congratulate you on your pregancy. Your blood test was positive. Your Beta today was 413."

Dobry wynik - zapowiadaja sie blizniaki :) Jeszcze nie wszystko za nami. Musze teraz przez pare dni chodzic na powtorzenie testu, zeby sie upewnic, ze hormony rosna prawidlowo - musza sie podwajac co drugi dzien. Potem sonogram za 2 tygodnie, zeby zobaczyc ile mamy "buleczek w piekarniku" :))

Dziekuje serdzecznie za wszystkie gratulacje z poprzedniego posta!

O moj Boze!

Poddalam sie, w czasie lunchu poszlam do apteki kupic test ciazowy (najpierw mialam czekac na czwartek na test u lekarza, ale chcialam byc przygotowana na najgorsze). Zrobilam sobie jeszcze w pracy i nie wierze wlasnym oczom: wyszly dwie kreski! POZYTYWNY!

Zly dzien

Dzisiejszy dzien zaczelam od prysznica w trakcie ktorego cos we mnie peklo i ryczalam przez dobre 15 minut. Jestem ~przekonana!~ ze sie NIE udalo. Mimo, ze do testu jeszcze 3 dni, ja po prostu wiem! Bylam w ciazy juz dwa razy i wiem jak moje cialo reagowalo. Teraz nie reaguje w ogole, nawet na te sztuczne hormony.

Nienawidze mojej pracy. Zwalam cala wine za nasze problemy na stres jakim mnie tam pakuja. Wszedzie pisza, ze stres to morderca plodnosci. Mozna sobie mowic, zeby sie zrelaksowac, ale ja i tak czuje jak mi sie cisnienie podnosci kazdego ranka jak przekraczam drzwi firmy.

Jedno sobie postanowilam. Jak do czerwca nie zajde w ciaze to sie zwalniam z tej pracy. I tyle!

Jestem zalamana :(

Crazy

Czekajac na test czlowiek czuje, ze moze zwariowac. Powoduje to w duzej mierze hormon progesteronu.

Tutaj przepisywany jest tuz po pobraniu jajeczek. Okolo polowa lekarzy przepisuje w postaci zastrzykow (do posladkow) z ~wielka~ igla. Jak mi pokazali to prawie zemdlalam. Na szczescie ja zastrzykow nie musze brac. Nigdy sie jeszcze tak nie ucieszylam, jak ktos wypowiedzial w jednym zdaniu, "czopki", "dopochwowo" "trzy razy dziennie".

Tak czy inaczej, obojetnie w jakie postaci, progesterone spowoduje ze prawie zwariujesz.

Poniewaz skutki uboczne progesteronu sa dokladnie takie same jak wczesnej ciazy - obolale piersi, mdlosci, wrazliwosc na smaki i zapachy, ALE tez takie same jak nadchodzacego okresu - irytacja, menstruacyjne bole brzucha.

W kazdym momencie po transferze zarodkow, wszystko co czujemy moze byc czysto z powodu progesteronu. Mozesz myslec, ze jestes w ciazy, kiedy nawet nie jestes blisko. Mozesz myslec, ze wlasnie nadchodzi okres, kiedy byc moze …

Chlopiec i dziewczynka

Obraz
Dzisiaj mialam transfer. Przed transferem zdecydwalismy sie przetestowac zarodki i zrobic badania genetyczne i plci. Niestety na 8 zarodkow, tylko 2 byly "zdrowe", czyli mialy prawidlowa ilosc chromosomow. Jeden zarodek jest plci meskiej a drugi plci zenskiej. Oba sa teraz u mamy w brzuchu i mam nadzieje, ze sie tam zagniezdza na kolejne 9 miesiecy.

Wczesniej mialam nadzieje, ze bedziemy mogli zamrozic pozostale zarodki tak "na wszelki wypadek", ale ciesze sie, ze zrobilismy te badania. Nie sa obowiazkowe, i w zasadzie wiekszosc par sie nie decyduje, poniewaz sa dosyc drogie. Lekarz zapewnial nas tez, ze takie wynki sa zupelnie normalne i zgodne z natura. Mimo, ze to juz prawie science-fiction i moze troche ingerowanie w sprawy natury, z naszej perspektywy zdecydowanie lepiej jest wybrac te zdrowe komorki ktore maja szanse na rozwiniecie i przezycie. A ze akurat chcielismy chlopca i dziewczynke to juz inna historia .... :)

Teraz tylko jak tu przezyc te 10 dni czekan…

Rosniemy

Wczoraj mialam zabieg pobierania pecherzykow, dodam, ze jest to szybki zabieg (15min) ale pod pelnym uspieniem. Mialam 19 dojrzalych pecherzykow, i na dzisiaj 8 jajeczek sie zaplodnio. I teraz osemka naszych "dzieci" rosnie gdzies w probowce w laboratorium, troche to abstrakcyjne! Trasnfer z powrotem do mamy zaplanowany jest badz na sobote lub na poniedzialek. Oczywiscie planujemy nie wiecej niz dwojke.