Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2007

Taniec z Gwiazdami

Obraz
W sobote mielismy gosci, okolo 8 doroslych i 4 dzieci. Po pierwsze to bylo troche ciasno i gwarno, ale to juz chyba ostatni raz w naszym mieszkaniu (ale o tym pozniej), jednak bardzo przyjemnie i wesolo. Okolo 9 godziny, godzine pozniej niz zazwyczaj poszlismy z Adasiem zalozyc pizamke i przygotowac sie do lozeczka. Przed polozeniem spac, Adas pobiegl jeszcze do pokoju pomachac 'bye-bye' and poslac buziaki gosciom. Oprocz tego, ku naszemu i wszystkich innych zaskoczeniu ostawil tez pokaz tanca towarzyskiego!

Bylo to tak smieszne, ze wszystcy padali ze smiechu, bili brawo a Adas w srodku krecil sie, wywijal, przebieral nozkami, i co chwila zatrzymywal sie i bil sobie brawo - razem ze wszystkimi goscmi. Do tego jeszcze ubrany w pizamke w dinozaury, nie mogl wygldac smieszniej.

Tak naprawde, prawie codziennie Adas rozsmiesza nas do lez, jest teraz w naprawde swietnym wieku. Juz troche mozna mu wytlumaczyc i pomoc zrozumiec, ale nadal pelno jest tego niezdajacego sobie sprawy z wie…

Poltora Roku

Obraz
Adas za dwa tygodnie skonczy poltora roku (nie bede powtarzac starych tekstow, "jak to czas szybko leci" - chociaz to prawda). Czas na male podsumowanie jego umiejetnosci i charakteru (raczej bardziej dla nas, w celu zapamietania na przyszlosci, jaki on byl i co robil w tym wieku - niz chwalenia sie ;-)

1. Adas mowi okolo 20 slow, z czego sie cieszymy bo jest to normalny rozwoj, i co tydzien dodaje jakies nowe slowko. Nie laczy ich jednak jeszcze w wyrazenia dwu- lub wiecej slowne.

2. Adas rozumie i wykonuje proste polecenia jak "przynies buciki", "daj pilke" itd. Moje ulubione to "daj buzki" i Adas przybiega, otwiera buzke i sie przytula :)

3. Adas jest na etapie tanczenia do kazdej muzyczki jaka mu wpadnie w ucho, nawet do dzwonka telefonu komorkowego ;) Jego taniec jest przesmieszny, gdzie stojac w miejscu rusza biodrami w prawo i lewo, a glowka tez mu podskakuje na boki.

4. Adas bardzo lubi pomagac, w przenoszeniu rzeczy z pokoju do pokoju, wyr…

Pozegnanie

Zawsze rano w pracy otwieram polskie wiadomosci na onet.pl albo innym portalu, zeby zapoznac sie z biezacymi wiadomosciami, czasami jest to tylko 5 sekundowe przelecenie przez pierwsza strone, zeby przekonac sie ze nic waznego sie nie wydarzylo, a wrecz przeciwnie skandale, klotnie i oskarzanie w dziale politcznym sa ciagle te same, a goraczka wokol "Tanca z Gwazdami" (totalnie mi nieznanego) w dziale rozrywki ciagle trwa.

Dzisiaj jednak spedzialam wiecej czasu, bo ze smutkiem zobaczylam ze umarl Ryszard Kapuscinski. Odsylam do tego swietnego kawalka z jego ksiazki "Autoportret Reportera" (tutaj), albo jeszcze lepiej do innych ksiazek Kapuscinskiego "Heban". "Cesarz", "Wojna Futbolowa".

Ja zawsze mialam to odczucie bliskosci i zrozumienia dla jego zawodu i zycia, bo niektore z jego cytatow moglabym prosto zastosowac do swojego podejscia do zycia i swiata:

" Są ludzie, których świat w ogóle nie interesuje. Własny świat uważają za cały…

What does love mean? (Tylko po angielsku)

A group of professional people posed this question to a group of 4 to 8 year-olds,

"What does love mean?"

The answers they got were broader and deeper than anyone could have imagined. See what you think:

"When my grandmother got arthritis, she couldn't bend over and paint her toenails anymore. So my grandfather does it for her all the time, even when his hands got arthritis too. That's love."
Rebecca- age 8

"When someone loves you, the way they say your name is different. You just know that your name is safe in their mouth."
Billy - age 4

"Love is when a girl puts on perfume and a boy puts on shaving cologne and they go out and smell each other."
Karl - age 5

"Love is when you go out to eat and give somebody most of your French fries without making them give you any of theirs."
Chrissy - age 6

"Love is what makes you smile when you're tired."
Terri - age 4

"Love is when my mommy makes coffee for my daddy and she takes a s…

Noworoczne Postanowienie: Slow down. Be still. Be present.

Jak to zawsze przy Nowym Roku, czas na postanowienia noworoczne. Ale zamiast postanawiac ze schudne 3 kg, zaczne biegac rano po parku i bede jesc slodycze tylko raz w miesiacu (chociaz nie mam nic przeciwko temu, to nie mam az takiej motywacji :)

Postanawiam, ze w tym roku po prostu ZWOLNIE. Bede sie cieszyc kazdym momentem, kazdego dnia. Nie bede mowic we wtorek, ze jeszcze tylko 3 dni do weekendu. Nie bede narzekac, ze pranie nie zrobione, ze nie poodkurzane - bede robic wszystko we wlasciwym sobie momencie, bez martwienia sie o szczegoly. Bo o wiele wazniejsze jest, zeby nie umknely nas rzeczy duze (bliskosc, smiech, zabawa, rozmowa) w pospiechu i martwieniu sie o rzeczy male i niewazne.

Slow down. Be still. Be present.

California Dreaming

Obraz
Wyladowalismy w San Francisco. Jest to zdumiewajace miasto, zdecydowanie moje ulubione w USA. Samochodem jezdzi się po nim jak kolejka gorska. Teren jest tam bowiem mocno pagorkowaty, a ulice poprowadzono - po amerykansku - jak biczem strzelił. W zwiazku z tym ponad trzydziesto-procentowe nachylenie nie nalezy do rzadkosci. Srodmiescie jest stosunkowo niewielkie (da się obejsc na piechote) dzieli się na kilka wyrazistych czesci, zupełnie od siebie odmiennych. Z naszpikowaną wiezowcami dzielnica finansowa sasiaduje Chinatown, gdzie jest bardzo orientalnie i nawet tabliczki z nazwami ulic są po chinsku (obok w dzielnicy wloskiej sa rzecz jasna po wlosku). Jest tez Ashbury-Heights, totalnie hippisowska dzielnica, gdzie w 1968 zalczelo sie slynne Summer of Love. Poza tym Mission, latynowska dzielnica, gdzie warto wybrac sie na pyszne jedzenie (uwaga na burritos, ktore sa spokojnie wielkosci przecietnego noworodka :) Pozostale dzielnice sa zabudowane w wiekszosci domkami w stylu architekto…