Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2007

Praca

Obraz
Z przyjemnego tematu wycieczki z Adasiem, musze przejsc na mniej mily temat pracy.

Od srody pracuje po 16 (tak szesnascie!) godzin dziennie. Adasia nie widzialam od 3 dni. Teraz tez on weekend spedza u Iny (mojej bratowej). Jestem tak zmeczona, ze az mi niedobrze (sorry :) Zakonczylismy dzisiaj wielki projekt.

I pomimo narkotycznego wrecz wciagniecia sie w ten wir, adrenaliny na koncowce - ja tesknie za synkiem... nie wiem, nie rozumiem i nie chce rozumiec jak niektorzy godza sie na to na dluzsza mete ... ja bym nie mogla...

Wycieczka

Obraz
Wczoraj grupa przedszkolna Adasia, ubrana z jednakowe niebieskie koszulki, wybrala sie na wycieczke. Jak mozna sie domyslic w przypadku ledwie dwulatkow, wycieczka jest samo wyjscie z przedszkola a 20 minutowy spacer nad jeziorko z kaczkami jest nie lada przezyciem. Mialam wielka przyjemnosc, dolaczyc do maluchow, obserwowac i cieszyc sie ich radoscia.
Z Adasiem i Jacksonem(jego najlepszym kolega) maszerowalismy trzymajac sie za rece, podziwiajac kazdy mijajacy nas autobus, motor i ciezarowke. O tym, ze Adasia fascynuja te olbrzymy wiedzialam juz od dawna, jednak przekonalam sie, ze prawie wszystkie dzieci byly pod wrazeniem.
W wielkim upale i cali czerwoni dotralismy nad jeziorko, gdzie wytresowane przez turystkow kaczki juz na nas czekaly :) Dzieci mialy ogromna radoche karmijac je chlebem, szczegolnie ze niektore kaczki chyba byly naprawde zglodniale bo podchodzily na wyciagniecie reki. Niektore dzieci, tez chyba byly zglodniale (wliczajac w to Adasia), a moze nie chcialy byc gorsze…

Shop Till You Drop

Obraz
Tylko dzisiaj, w czasie malej, niewinnej i krotkiej godzinki na lunch, kupilam to (caly zestaw lacznie z bransoletka :) i to co ta pani nosi na zdjeciu. Stoczylam tez wielka walke, ktora na cale szczescie wygralam, i udalo mi sie nie kupic tej sukienki :)



Czy ktos prosze moze sie zlitowac i zlikwidowac te sklepy na mojej ulicy...

Live and Love

Obraz
Live and Love like if there was no tomorrow. Nie pamietam teraz czy jest jakis polski odpowiednik tego powiedzenia, ale w tlumaczeniu znaczy to mniej wiecej tyle: zyj i kochaj jakby jutra nie mialo byc.

Ostatnio czesto mi to chodzi po glowie. Znam wielu ludzi, ktorzy duzo rzeczy odkladaja na pozniej albo na cos czekaja: ludzie juz od poniedzialku czekaja na weekend, od wrzesnia licza miesiace do urlopu w czerwcu, przekladaja na coraz pozniej jakies plany, a juz najwiecej ludzi zbiera pieniadze i zyjac jak mnisi w kosciele, zbiera je na jakies nieokreslone Pozniej.

I w zasadzie kazdnego z tych zachowac nie krytykuje czy neguje, a wrecz czasami sama je powielam. Jednak nie znamy czasu czy godziny.

Wszystkim nam wydaje sie, ze jestesmy w jakis sposob nietyklani, ze nas to nie dotyczy, jednak milionom ludzi, ktorych dotknal rak czy tez zgineli w wypadkach samochodowych tez sie tak wydawalo. Nikt naprawde ich nie uprzedzil na kilka lat wczesniej, nikt im nie powiedzial: ciesz sie swoim zyciem…

Dla Adasia

You're my little lovebug
My cuddly kangaroo
My funny bunny
Sweet as honey
All of this is true.

You're my punkin wunkin
My peaches and my pie
My bread-and-butter
Peanut butter
Apple of my eye.

You're my wiggly worm
My busy little bee
My silly goose
My moosey-moose
My monkey up a tree.

You're my ice cream sandwich
My watermelon gum
My soda pop
My lollipop
My yummy yummy yum!

You're my lovey dovey
My stinker winker bear
My silly willy
Piccadilly
Alligator stare.

You're my bowl of cherries
My toast with berry jam
My snickerdoodle
Chicken noodle
What a little ham!

You're my tootsie wootsie
My squishy wishy cheeks
My tickle toes
Button nose
Giggles, sqeals and squeaks.

You're everything that's wonderful
You're all of the above!
But most of all
What you are
Is my sweetest gift of love!
- Heidi R Weimer