Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2009

Wlasnie zamowilam

Obraz
Wlasnie zamowilam ta ksiazke. Czekam na nia z ciekawoscia i otwartym sercem bo ja jestem ~prawie~ pewna. Mam nadzieje, ze wkrotce uda nam sie podjac ostateczna decyzje.



A co Wy myslicie o adopcji? Zaglosuj, anonimowo oczywiscie:

Free Blog Poll

Podroze Mojego Zycia

Obraz
Oto podroze mojego zycia. Ludzie, miejsca, zapachy, swiatlo z tych miejsc uksztaltowalo tym kim teraz jestem.


1. USA, 1998
Cztero-tygodniowa podroz samochodowa z Bostonu na polnocy do Miami na Florydzie i z powrotem. 4.000 km w psujacym sie co pare dni, starym amerykanskim samochodzie. To w jaki sposob biedni (wtedy naprawde biedni!) studenci z Polski potrafia przezyc jezdzac przez miesiac owym zdezelowanym samochodem powinno byc opisywane w przewodnikach dla przyszlych pokolen;)




2. Meksyk, 2001.
Wrazenia z tej wyprawy z moim bratem bede pamietac na zawsze. Od zwiedzania najwiekszego miasta na swiecie w Mexico City, do palenia papierosow na piramidach Slonca i Ksiezyca i plasania na plazach w Acapulco :) To jeden z najlepszych wyjazdow pod wzgledem wrazen, zabawy i swietnego nastroju.






3. Turcja. 2002.
Moja samotna wyprawa do Turcji. W tym dalekiego wschodu Turcji. Przyznaje, ze samotnej blondynce w Istanbule nie jest latwo. Bezustanne puste zagadywania powoduja troche osamotnienia i tes…

Jeszcze jeden tanczacy chlopak... :)

Ktory lepszy? ;)

Tancz tak jakby nikt nie patrzyl...

Co jakis czas ogladam to wideo, zeby sie troche posmiac. Im wiecej ogladam, tym bardziej sie smieje. Przypomina mi ono o tym, zeby nie brac zycia tak strasznie na serio. Czasami dobrze jest potanczyc tak jakby nikt nie patrzyl....


Wstep: dwoch studentow w akademiku, blondyn codziennie 'wpada' na swojego tanczacego wspollokatora, wiec nagrywa to zeby zobaczyc co sie dzieje jak go nie ma.

Zobaczcie sami :)

Na Florydzie jest FAJNIE!!!

Obraz
Na Florydzie jest fajnie. Bo mozna tam w marcu kapac sie w cieplej i turkusowej wodzie:


Mozna znalezc prawdziwa wyscigowke na skwerku w parku:


Bawic sie na hustawce na plazy wsrod blogich palm:


Wybrac sie na rejs z prawdziwymi piratami:


Mozna tam karmic kolorowe papugi:


Lub polatac na dinozaurach:


Mozna przejechac sie kolejka, ktora byla zupelnym spelnieniem marzen mojego malego trzylatka:


I ogolnie napawac sie widokiem szczesliwego owego trzylatka:


Life is good :)

Kreativ Blogger

Obraz
Goraco dziekuje Monice za wytypowanie mnie do nagrody Kreative Blogger.

Do konca nie wiem co w moim blogowaniu jest kreatywnego, ale to chyba nie jest istotne. Mile, ze ktos tu zaglada i czyta o naszych przygodach a jeszcze bardziej jak wyroznia to nagrodami ;)

A Monika chyba jest moja zagubiona pokrewna dusza, ktora odnalazala sie kilka miesiecy temu. Serio, nigdzie nie jest tak rodzinnie, ciekawie i zabawnie. Wpadnijcie do niej, polecam!

Witamy w XXI wieku... czy moze to juz XX-drugi?

Obraz
Do tych zmian na dobre na pewno zalicze moj kilkudniowy, nowy I-Phone :) Cudenko!

:
:
:

Troche zartuje, oczywiscie, az taka prozna nie jestem ;) Napisalam to tylko po to zeby rozluznic ton z poprzedniego posta. No i ja przeciez nie jestem fanem gadzetow elektronicznych, chociaz ta zabawka akurat mnie wciagnela.

W was co wciaga? (w nawiasie: mowimy tylko o elektronice, prosze za daleko myslami nie wybiegac ;)

Here is where one story ends. And another begins.

Obraz
Duzo sie u nas ostatnio dzieje. Duzo zmian. Kilka dobrych. Kilka zlych, ktore jednak mamy nadzieje wyjda na dobre.

Duzo moglabym o tym opowiadac. Ale pisanie o tym przyniesie chyba tylko wiecej stresu a my teraz potrzebujemy tylko patrzec do przodu a nie w przeszlosc. Dziekuje za zrozumienie.

No i jeszcze potrzebujemy paru dni slonca, plazy i czasu na przemyslenie naszych opcji.

Jakby ktos mnie szukal to do konca tygodnia jestesmy tutaj :)

ps. W zwiazku z zaniepokojonymi pytaniami kilku czlonkow blogowej rodziny, dodaje, ze te zmiany na zle, nie maja nic wspolnego ze (1) zdrowiem Adasia, (2) sprawami wewnatrz rodzinnymi.

Pani juz dziekujemy, Pani Zimo!

Obraz
A ja juz wybieralam letnie sandaly, Adasiowi wykupilam pol sklepu z letnimi ubraniami, w wiosennej kurtce juz w zeszlym tygodniu biegalam, juz czlowiek glowe do gory zadzieral obserwujac wiosenna zielonosc na drzewach...

A dzisiaj to?!?!?!?!

Dla wyjasnienia dodam ze, w przeciwienstwie do Polski, w Waszyngtonie w tym sezonie Pani Zima w wydaniu sniegowym byla u nas no moze cale 3 godziny. Wiec ta wpadka marcowa jest zupelnie nie na miejscu! Pani juz dziekujemy!



Everything is amazing and nobody is happy!

Smieszne, prawdziwe i ustawiajace wszystko we wlasciwej perspektywie ale tylko po angielsku.