Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

China Calling!

Obraz
Chiny sa najwiekszym krajem na swiecie pod wzgledem liczby ludnosci. Widac to na kazdym kroku. W czasie zwiedzania Szanghaju musielismy przejechac pare przystankow metrem w godzinach szczytu. Ludzie wracali z pracy. Szczerze mowiac bylismy przerazeni i zrezygnowalismy z metra. Takiej ciasnoty nie mozna opisac. Popularne linie metra i przystanki autobusowe maja pracownikow, ktorzy stoja na stacjach i ich jednymy zadaniem jest upychanie ludzi od tylu, tak zeby mozna byla zamknac dzwi. : Albo jechalismy na jedna-dniowa wycieczke do, jak to opisal przewodnik,  "malego miasta" pare godzin od Szanghaju. Po przyjezdzie okazalo sie, ze miasto ma 7 milionow mieszkancow. Dla nich nalezy to tych z "mniejszych". :  Czesto nie mozna bylo przejsc przez ulice. Graniczylo to z akcja samobojcza. Cale zycie mi smigalo przed oczami jak juz sie w koncu czlowiek biegiem wyrwal. Po pierwsze nikt sie nie zatrzymuje dla pieszych. NIKT. Sto razy gorzej niz w Polsce, gdzie z zatrzymywani…

Powroty?

Chyba czas juz wrocic, prawda? : Wypalilam sie pod koniec roku. 2013 byl rokiem, w ktorym pisalam najwiecej od czasu zalozenia bloga w 2006. Prawie dwa razy wiecej postow niz w poprzednich latach. I dlatego tak mi sie potem nagle skonczylo. : Jednak chce nadal pisac. Pisze glownie dla siebie (dlatego komentarze sa czesto zamkniete). Traktuje ten blog jako osobisty, chociaz publiczny, pamietnik. Czesto wracam do poprzednich lat i usmiecham sie do postow o ktorych juz zapomnialam. : Czas zabrac sie do pisania, zeby mi nic nie umknelo z naszych codziennych przygod.

Jestem, ale mnie nie ma...

Obraz
Wszystko dobrze tylko weny brak.  : Chiny byly swietne! Opisze wiecej jak juz mi sie wroci do pisania. A na razie Happy New Year!