Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Merry Christmas!

Obraz

W Himalajach - Czesc Dalsza

Obraz
After the first hard day, some people were terrified of what will be coming up next. But the second day was pretty easy going, we walked no more than 4-5 hours. We stopped for lunch and after a short break we were expecting to continue walking but the guides indicated that this will be our camp place for tonight. Yep, that night we were scheduled to sleep in tents.


:
Within an hour the porters build a whole tent city. They put together our sleeping tents, their kitchen tent, dining tent, restroom tent and finally a shower tent.  Since we didn't shower for a couple of days (in lodges there was only freezing cold water and no heating so nobody was eager to shower :) so when the guys asked if we wanted a warm shower we all jumped on that idea. It was pretty surreal.  We each got a bucket of warm water and a pouring cup and were sent to the shower tent. It was still sunny and warm  outside and the experience of that shower in the nature was so refreshing. So pleasant.
No picture of th…

W Himalajach

Obraz
Napisze teraz o naszym treku w Nepalu.
Wybaczcie, ze po angielsku.

:
A mini-van picked us up at the Siva Purvi Cottages and we started driving.
We didn't have to go far.
Maybe 2 hours max north-east from Kathmandu.
We got dropped off at the Hotel Left Side, which looked just terrible (see below).
The porters took our possessions on their backs (We first had to repack into these yellow trekking bags).
We only had our days backpacks with  us with water, some clothes and basically anything that we might need until the evening.

Hotel Left Side gave me a good chuckle - the worst hotel I have ever seen. 
We were just dropped off here to start walking.
Porters took the yellow bags on their backs.

:

Our trekking itineraries indicated that we will not walk more than moderate 4-5 hours per day.
Some people signed up for the trek specifically with the assumption that this will be a light event.
We were in for an interesting surprise!

Still in good spirits on that first day.


:
By the time we sta…

W Nepalskiej Szkole

Obraz
:
Po wyjezdzie z Katmandu spedzilismy dwa dni w pieknych willach w gorach. Wlascicielami bylo malzenstwo Nepalki i Brytyjczyka i wybudowali caly kompleks domkow do wynajecia w tradycyjnym Nepalskim stylu Nasza organizatorka Sydney zawsze sie tam zatrzymuje na jej co rocznych trekach wiec byli dobrymi przyjaciolmi. Bylo tam bardzo pieknie, z dala o halasu Katmandu i do tego czysto, z goraca woda, pysznym jedzeniem i nawet bylo spa! :)


(Nasza grupa na tarasie w czasie obiadu)
:
Jednak my oczywiscie nie siedzielismy w hotelu. Spedzilismy te dwa dnia na wolontariacie w szkole "za gora" Mowie "za gora" bo mozna tam bylo dojechac tylko jeepem i bylo ze tak powiem ciekawie. Nasz kierowca smigal nad przepasciami i niektorzy troche sie bali. Nie powiem kto :)
(Wlasnie wyruszamy)
:
W szkole mielismy program na caly dzien, ale dzieci najbardziej sie cieszyly jak im po prostu czytalismy ksiazki po Angielskiu i spiewalismy piosenki. Uczylismy ich tez szyc na maszynie. I to nic…

Namaste!

Obraz
Potrzebowalam paru dni zeby dojsc do siebie po przyjezdzie.  Glownie psychicznie bo fizycznie bylam i jestem zdrowa jak ryba. To bylo jedno z zaskoczen wizyty w Nepalu, o ktorym wszyscy mnie ostrzegali, ze tak latwo sie pochorowac. Bylam na szczepieniach, dostalam antybiotyki na wszelki wypadek, wzielam tabelki na brzuch i rozwolnienie. A tu nic! Byc moze ze latwo sie pochorowac, ale z zachowaniem odpowiednich srodkow nikt w naszej grupie nie mial nawet bolu brzucha. (Chociaz jak wracalam samolotem z Katmandu do Doha to siedzial za mna mlody chlopak z Wloch, ktory byl strasznie chory. Przychodzili do niego stuardesi i mowili mu, zeby tylko wytrzymal do Doha - tam go mieli zabrac do szpitala. Czyli jednak niektorzy choruja, zdaje sobie sprawe).
:
Tak wiec musialam dojsc do siebie psychicznie bo czuje sie teraz jak w bance mydlanej. Czuje sie oderwana od rzeczywistosci. Pogon za rzeczami materialnymi, ktora dominuje w naszym spoleczenstwie (w USA i w Polsce) jest tak odlegla od rzeczywistosci w …

Mommy Style Na Jesien

Obraz
Kiedy ja biegam po Himalajach (wyjezdzam do Nepalu w piatek, 21 pazdziernika) to zostawiam Wam z postem zapisanym wczesniej o jesiennych zestawach. 
:
Jak przelecimy szybko przez wyszystkie zdjecia to zobaczymy ze mam tylko jedne buty, ktore nosze wiekszosc czasu. Moje ulubione ostatnio baletki od Tory Burch. Sa wygodniejsze od kapci. Nic mnie nie obchodzi, ze plaskie buty sa mniej eleganckie. Ja stawiam na wygode!
:

: Poncho z Ambercombie. I kozaki firmy Frye. To moje drugie ulubione buty na ten sezon. Sa swietnej jakosci chciaz musialam je dodatkowo rozszerzac zeby na poczatku noga weszla. Pozniej skora sie dopasowuje.

:
Podobaja mi sie dlugie swetry na jesien.

: Cos nie za bardzo tutaj to wyszlo. Te kozaki to troche jak kalosze. Za ciezki outfit.
:
Hej, czasami chodze tez na obcasach.


:
Ten i nastepny outfit jest na weekend.


: Botki Tom's tez sa fajne ale jeszcze w nich nie pochodzilam za duzo.

:
I teraz piec rzutow w moich baletkach. Mowilam ze je lubie!


: Oh, tutaj bylam chor…

Migawki Tygodnia

Obraz
Pisze te migawki w wielkim skrocie, bo bardziej mi chodzi o zapamietanie dla siebie. Pare lat pozniej, fajnie sie czyta o naszych zwyklych dniach/tygodniach.

:
Tutaj sie tak usmialam ze prawie ze plakalam ze smiechu. Adam nawciagal sie helium z balonu i mowil dokladnie jak Alvin z filmu o chmikach Chipmunk.


:
Mielismy kolejna sesje z fotografem. Zawsze ten sam Taylor z Blue Lily. Robimy sobie takie sesje co dwa lata. To zdjecie jest akurat z mojego telefonu. Czekam na jego.


:

Biedna Zosiula miala wypadek w przedszkolu. Nikt nie wie dokladnie jak to sie stalo ale upadla tak ze rozciela sobie glowe i musialam ja zabrac do lekarza na zszywanie. Miala 3 szwy. Do tego jeszcze uderzyla sie w zeby i trzy mleczaki zaczely jej sie ruszac(!) Lekarz mowi, ze jeszcze moga sie zaleczyc.


:
Sophia i Martin mieli swoje piate urodzinki. Przyszly dzeci z przedszkola na przyjecie w domu. Chociaz akurat padalo na dworze (mielismy sie troche bawic na zewnatrz)  to i tak dzieci mialy frajde w domu.