Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2011

Post prosto ze szpitala

Update - Czwartek rano

Wypisuja nas do domu. Dzieci ciagle w brzuchu. Skurcze sie ustabilizowaly.

Update - Wtorek 20.00

Nadal na polozniczym. Leze I ogladam telewizje. Nadal mam skurcze ale nie powoduja one dalszego rozszezenia szyjki macicy. Mam szanse na wyjscie do domu jutro rano, w zaleznosci od rozwoju wypadkow w nocy.
Pomimo wszesniejszych skarg na ciaze, dla dobra dzieci chcialabym pozostac w ciazy jeszcze przez tydzien.

***************


Jestem w szpitalu od jakis 12 godzin. Wczoraj mialam skurcze przez caly dzien az lekarz kazal mi jechac to szpitala zeby sprawdzili.

Bylam pewna ze za chwile bede w drodze do domu, ale okazalo sie ze mam rozwarcie na 4 cm I skorcze co 10 minut. Dali mi leki na rozluznienie macicy.

Prawie 35 tygodni, dzieci maja dobre (normalne) rokowania, ale jak nam sie uda je jeszcze zatrzymac troche to bedzie swietnie.

Na razie czekam na dalszy rozwoj wypadkow. CDN...

Jak rodzic?

Zblizamy sie do momentu, kiedy trzeba bedzie podjac decyzje jak tu rodzic. W gre wchodzi albo naturalnie albo poprzez cesarke. Poniewaz oba maluchy sa ulozone glowami w dol, chopiec po mojej prawej stronie, dziewczynka po lewej. I poniewaz ja rodzilam wczesniej naturalnie, nie ma przeszkod zebym znowu probowala teraz.

Po pierwsze ciesze sie, ze moj lekarz pozwala mi na wybor i pozostawia ta decycje w duzej mierze nam. Chociaz wytlumaczyl mi, ze cesarka z jego punktu widzenia jest bezpieczniejsza. Nie lubie nacisku i presji, takze to podejscie jest super.

Jestem jednak bardzo rozdarta.

Urodziny dziecka sa cudem. Naturalna czescia zycia. Pieknym aktem, ktory nie musi byc pospieszany czy panikowany. Z drugiej strony wiem, ze narodziny dzieci w Amerykanskich szpitalach to tez bizness. Cesarka jest dla lekarza bardzo latwa. 20 minut i po krzyku. Mozna wracac na kolacje do domu.

Adas w momencie urodzenia zostal natychmiast polozony mi na brzuchu, nie bylo zabierania gdzies na inny stol czy inn…

Baby Room

Obraz
Zabralismy sie troche za organizacje pokoju dla dzieci, w koncu to juz tylko pare tygodni i w ogole moga sie przeciez tez wczesniej oglosic.

Dimo zlozyl jedno lozeczko (beda spaly razem przez jakies 3-4 miesiace) i komode do przewijania. Ja pokupowalam pare drobiazgow dekaracyjnych. Zeby bylo fair, oczywiscie wszystko jest w kolorach neutralnych, czyli musielismy zrezygnowac z wszelkich rozy i blekitow.

Jeszcze pare detali, jakies polki, zaluzje na okna, pare ramek na sciane, i bedziemy gotowi. Na razie nie wyglada na gotowy, ale to i tak postep, i w miedzy czasie pokoj blizniakow wyglada tak:





I na zakonczenie zdjecie z 33 tygodnia - dodalam tez do albumu. Musialam zaczac nosic okulary, bo w soczewkach strasznie mi sie oczy wysuszaja, bola i robia sie czerwone :( Jakos sie trzymam, ale nie oszukujmy sie, wyciska na mnie ta ciaza swoj znak.

Adas Szesciolatek

Adas, nasz szesciolatek, zaczal pierwsza klase. Nie bylo to az takie przezycie jak u innych dzieci, bo jest dokladnie w tej samej szkole i klasie (!), gdzie chodzil do zerowki. Ma tez tych samych kolegow i kolezanki z zeszlego roku.

Tutaj szkola wyglada zupelnie inaczej niz moja pierwsza klasa. Nie ma siedzenia w lawkach (po pierwsze, nie ma w ogole lawek!) przez 45 minut z 10-minutowa przerwa. Nie wiem czy caly czas tak jest w Polskiej szkole. Tutaj klasa jest podzielona na kilka odzielnych czesci: kacik do czytania, wydzielona czesc na zajecia artystyczne, okragle stoliki na 4 osoby na prace w grupach, wolna przestrzen z miekkim dywanem na wszysko inne. Takze dzieci sie caly czas przemieszczaja, pracuja albo same, albo w grupach. Jednym slowem, zajecia i wymagania sa na poziomie ich przedzialu wiekowego.

I chyba dobrze sie Adasiowi uczy/bawi w takim srodowisku, bo czyta juz na poziomie konca drugiej klasy (przynajmniej tak okreslily jego zdolnosci testy pod koniec zerowki w czerwcu).

Male skargi

Czas troche ponarzekac, do tej pory chyba dobrze sie trzymalam i przyznajcie ze skarg bylo malo. Ale teraz osiagnelam takie parametry, ze ze wszystkim jest mi ciezko. W koncu jestem w osmym miesiacu ciazy z dwojka dzieci w brzuchu!

Roznica z Adasiem byla taka, ze ten niewygodny okres osiagnelam dopiero jakies 2 tygodnie przez porodem, szybko minelo i sie skonczylo. Teraz z dwojka maluchow juz od jakis 2-3 tygodni nie moge osiagnac nawet 5 minut wygody. A wiem, ze mam jeszcze jakies 5 tygodni tego samego.

Zaczne od spania. Ja taki spioch, normalnie nic mnie w nocy nie zerwie. Teraz budze sie co godzine, po pierwsze to do ubikacji trzy razy na noc, po drugie, budzi mnie kazda zmiana pozycji. Jestem oblozona poduchami w tym moja specjalna machina, nadal jednak budze sie ze scierpietnymi rekami, skurczami w nogach i strasznym bolem w biodrach od spania na bokach. Ten bol w biodrach normalnie wyciska mi lzy z oczu jak musze sie zwlekac z lozka do ubikacji.

Zaczely mi puchnac nogi w kostkach…

31 Tygodni

Obraz

Work from Home

Dzisiaj jest moj pierwszy dzien pracy z domu. Wytrwalam do prawie 31 tygodnia, i szczerze mowiac ledwo, ledwo. Brzuch mam juz taki duzy jak z Adasiem tuz przed porodem, jest mi niewygodnie chodzic, jezdzic samochodem i siedziec caly dzien w jednej pozycji przed komputerem.

Teraz moge sobie pracowac siedzac przy biurku, na kanapie czy nawet lezac w lozku. Mam tez w planach pracowac tylko przez pare godzin dziennie, a nie tak jak w biurze od rana do wieczora.

No i oczywiscie mala drzemka codziennie po poludniu. Jak sie troche przespie w dzien, to jeszcze jakos funkconuje wieczorem. Jak nie, to jestem po prostu niezywa. Te maluchy wszystko ze mnie wyciagaja, ale jeszcze tylko troche. Ogolnie nie narzekam, ciesze sie na ich przybycie i jestem wdzieczna na bezproblemowa ciaze (jak do tej pory).

Life is good!