Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Stand up with Gaza

The daily and continuous killing of children (and adults) in Gaza, completely breaks and shatters my heart. Twitter is full of pictures of dead children and devastated parents - they suffer exactly the same like you and me, loss of a child feels the same. The survivors are traumatized, scared, with no safe place to go. I don't care who is wrong or who is right but there MUST be another way! These killings will not solve anything. : Wszystko sie we mnie gotuje. To jest jeden z tych rzadkich dni, kiedy chcialabym nie mieszkac w Stanach. Sa oni tak za Izraelem, ze nie mowi sie o zabijanych dzieciach czy cierpieniu cywilow. Wszystko tylko, bomby sa dla Hamasu.

Speak up

Public speaking to jest cos z czym sie zmagam i  musze byc dobrze przygotowana zeby w ogole wejsc na mownice. Nie lubie, ale walcze z tym!
:
Zaczelo sie to dawno temu, jeszcze w szkole sredniej, kiedy nie bylam w ogole przygotowana do udzialu w konkursie krasomowczym.
Weszlam na scene i zobaczylam cala szkole we mnie wpatrzona.
Wydukalam pare zdan i potem powiedzialam, ze musze przerwac i zeszlam w polowie ze sceny.
Upokorzenie dlugo mnie meczylo.
I zaowocowalo tym, ze kazde publiczne przemowienie mnie stresowalo.
Jak mowie stresowalo to mam na mysli: kolatanie serca, trzesawka rak, miekkie kolanka, i najgorsze ze wszystkiego pustka w glowie.
Mialam typowe objawy stage fright, czyli strachu przed scena.  :
Ciekawe, czy ktos z czytajacych tez to ma.
Wiekszosc ludzi ma pewne obawy przed public speaking,
niektorzy nie lubia w ogole zabierac glosu i dla nich przedstawienie sie na zwyklym zebraniu w pracy to juz problem.
Inni moga regularnie robic power point prezentacje, ale postawcie i…

Missing Japan

Obraz
W podrozach jest cos takiego, ze zapominamy o rutynie, szarych dniach, i problemach. Wszystko widzimy w innym swietle. Wszystko ma inny smak i zapach. Dla mnie te wrazenia sie poteguja wielokrotnie jak odwiedzam azjatyckie kraje. Egzotyka, odkrywanie nowych miejsc i smakow jest nie do zastapienia w Azji. : W czasie naszej podrozy przez Japonie, nazywalismy ja mala szwajcaria w Azji. Wszystko jest nowoczesne, czyste, porzadne i na czas. Pociagi naprawde chodza jak w zegarku (i jezdza prawie 300km na godzine). Ludzie sa tak uprzejmi, ze az czasami jest to klopotliwe.  Szczegolnie jak Ci sie klaniaja w pas itp. Co tego zawsze stawiaja na bezpieczenstwo. Jakiekolwiek budowy, przejazdy czy zwykle zmienianie zarowki na lotnisku wymaga grupy 6 osob. Dwie pracuja, cztery pilnuja, zeby wszystko bylo zabezpieczone i oznaczone. : Z minusow mam tylko taki, ze jest o wiele drozej niz w innych krajach azjatyckich.
W Chinach czy Tajlandii taka wycieczke mozna zrobic na 1/3 ceny. Hotele w glownych…

Bajki dla Dzieci

Dziele sie wiadomoscia, ktora dostalam od Izabeli Mierkut, ktora prowadzi ta strone na Facebook'u.


"Chciałabym zaprosić blogujące (i nie tylko) Mamy do trochę nietypowej
zabawy (żadnych konkursów lajków, chociaż zabawa non-profit, jeśli nie
liczyć wzajemnej promocji).

Prowadzę stronę, na którą codziennie staram się dodać jedną swoją
rymowaną bajkę:

www.facebook.com/bajki.iza.mikrut

(brak konta na fb nie przeszkadza w odwiedzeniu, przynajmniej nie powinien ;)).
Staram się tam zachęcać rodziców do codziennego, choćby krótkiego,
czytania bajek dzieciom - ale też namawiam do wspólnych twórczych
inicjatyw.

Najnowsza polega na uczeniu się liter.

W założeniu wygląda to tak:
1) ja proponuję raz w tygodniu czterowersową bajkę z konkretną literą,
teraz, czwarta, to T:

T
Tamten trębacz do mamutów
trąbił tylko "trutututu".
Trzy mamuty zjadły nuty,
więc nie trąbi od minuty.


2) dorośli przygotowują pracę plastyczną z daną literą (może to być
rysunek, wyszywanka, pluszowa maskotka…

Good times with friends

Good times with friends yesterday! pic.twitter.com/AYifbpMMyU
— Mama Adasia (@mama_adasia) July 12, 2014

Taxi!!!!

Catching a taxi on a rainy day - no luck! pic.twitter.com/HM9pmY8go2
— Mama Adasia (@mama_adasia) July 11, 2014

Co w trawie piszczy

U nas nic nowego. "Zycie toczy sie toczy swoj garb uroczy." Adas jest na wakacjach u dziadkow w Bulgarii. Tesciowie juz starsi (ponad 70-tke), wiec nie wiem ile jeszcze pojezdzi, ale bedzie mial dobre wspomnienia z dziecinstwa bo od 4 roku zycia spedza tam lato. : Zosia i Martin beda konczyc trzy latka za 3 miesiace. Wydaja mi sie starsi, moze dlatego, ze tak duzo mowia. Powoli widac swietelko w tunelu i pewne aspekty sa latwiejsze. Od paru miesiecy (gdzies 2) sa w koncu odpieluchowani. Smoczkow nie ma juz oczywiscie gdzies od roku. Teraz tylko jak zaczna spac w normalnym lozeczku to bedzie koniec z 'baby-time'. Od wrzesnia zaczna przedszkole na pol etatu, tylko od 9 do 12-stej. Potem nasza au-pair bedzie je zabierac na lunch i drzemke do domu. To przedszkole to tak naprawde tak dla rozwoju social skills, bo opieke dla nich mamy tak czy inaczej w domu. : Tydzien temu bylismy na Florydzie przez 10 dni. W sierpniu jedziemy do naszego wynajetego domu nad oceanem.
W mi…

Strojnisia w sukience od babci

Stojnisia w sukience od babci. pic.twitter.com/2X7zj8FqMP
— Mama Adasia (@mama_adasia) July 6, 2014