Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2008

One Man Band

Adas uwielbia swoje gitary i inne instrumenty muzyczne zreszta tez. Czesto mamy takie lub podobne koncerty w jego wykonaniu, na przyklad z podkladem wokalnym lub na dwa instrumenty na raz (patrz ponizej :)

Life is good :)


Happy Easter!

Obraz

Good Morning, Sunshine

Siodma (7!) rano nie nalezy do moich ulubionych por dnia. Coz jak czlowiek pracuje do 8 wieczorem, potem prawie w spiaczce zje cos przed telewizorem, potem robi nawet dokladnie nie wiem co (a miedzy innymi czyta wszystkie blogi), tak ze czas szybko mija i kladzie sie spac po polnocy - co tu sie dziwic, ze 7 rano to czysta tortura.

A powinnam brac przyklad z mojego Adasia. Dziecko to budzi sie w takim pogodnym nastroju, optymistcznie nastawione do swiata i najbardziej mi sie podoba jak wszystkich i wszystko wita swoim radosnym: Good Morning!
I tak co rano mamy cala procesje:

Good Morning, Daddy - bo najpierw tata go wita w pokoju, a mama jeszcze stara sie troche kimac.

Good Morning, Mammy - OK, juz wstaje :(

Good Morning, Teddy Bear - tak do kazdego pluszowego misia w pokoju.

Good Morning, Truck - to do koparki, ktora stoi na naszej ulicy i remontuje chodniki.

Good Morning, School Bus - to jak juz jedziemy samochodem i dotyczy zarowno zoltych autobusow szkolnych jak i autobosow miejskich.

Pote…

Talk to me, Baby!

Obraz
Adas ma 2.5 roku, mowi nie tyle mniej, ile mniej wyraznie niz jego rowiesnicy. Ze wzgledu na jego ubytek sluchu w prawym uchu, zabralismy go na testy majace na celu ustalenie czy nie ma opoznien w rozwoju mowy.

I tak po kilku godzinnych "zabawach" z pania instuktor, z radoscia uslyszalam, ze jego mowa czynna (mowienie), rozumienie i slownictwo sa na normalnym poziomie dla jego wieku.

Aczkolwiek artykulacja, czyli prawidlowa wymowa wszystkich sylab w wyrazie, tak jak przypuszczalam troche odbiega od normy. Wiadomo, ze rozwoj mowy jest procesem zindywidualizowanym i nie przebiega identycznie u wszystkich dzieci, wiec nie dramatyzuje sytuacji. A od kwietnia, Adas bedzie raz w tygodniu chodzil na zajecia prawidlowej ~wymowy~.

Moze mama tez cos z tych zajec wyniesie i troche zgubi ten piekny slowianski akcent ;)

Dla pamieci

Obraz
Znowu o ciuchach, sorry. Chociaz teraz bardziej jako moja zakladka dla pamieci... Jakby ktos jeszcze mial ochote sie w to bawic, to uprzedzam, ze moze byc uzalezniajace....

Dzien Dobry, to ja Marilyn :)

Obraz
Boze, ale mi odbija ;-)

Pan Premier w Waszyngtonie

Obraz
Karola sie pyta jakie sa komentarze po wizycie pana premiera w Waszyngtonie, i musze przyznac, ze chociaz polityka sie owszem interesuje i nawet sledze namietnie (chociaz bardziej ta amerykanska), to gdyby mi moja-slawna-teraz-kolezanka Agnieszka :) tego zdjecia nie przyslala, to nawet bym o panu Tusku w Waszyngtonie nie wiedziala (by the way: Agnieszka sie wybrala na jego spotkanie do polskiej ambasady.)

Fakt, wyszukalam w kilku glownych gazetach pare arykulow, ktore mniej wiecej powtarzaja, to co polska prasa pisze, ale ogolnie bardzo cicho na ten temat.

No i trzeba wziac pod uwage, ze pan Tusk na wizyte wybral sobie dzien, kiedy media zalapaly newsa o glosnym politycznym sex skandalu - patrz ponizej :)

Hello Darkness

Obraz
Z ostatniej chwili :) Pan Spitzer zrezygnowal wlasnie ze wszystkich oficjalnych urzedow. To dobrze. Szybko, bez matactwa, tlumaczenia, obwiniania innych, usprawiedliwiania sie, chwytania sie desperacko tonacego statku - jak mi sie kojarzy polski odpowiednik na jego miejscu mogly by sie zachowac.....

"Our greatest glory consists not in never falling but in rising every time we fall." Eliot Spitzer, Press Conference, March 12, 2008.


Zdjecia przed i po:












Ta historia zdrady malzenskiej nie wyszla pewnie poza granice USA, chociaz w jej granicach zbudzila sporo emocji. Moich tez.

Malzenstwo od 19 lat. Zona: wyksztalcona na Harvardzie, prawnik, ktory rezygnuje z kariery dla dzieci i meza polityka, trojka nastoletnich dzieci, swietny wyglad: ladna, zadbana, usmiechnieta.
Maz, 48 lat, powazany polityk a wczesniej Prokurator Generalny znany z walki z korupcja, przestepczoscia zoorganizowana i "white-collar crimes", ma doskonale wyksztalcenie, wielkie ambicje i atrakcyjna zone (p…

Wiosna ah to Ty!

Obraz
Wlasciwie pogodowo wiosny jeszcze nie na horyzoncie nie widac, jednak w sklepach juz wiosna, gdzie tam - lato! - w pelni.

Oczywiscie dalam sie poniesc emocjom i oto co juz upolowalam.
































































ps. Za to jakbym miala zalaczac zdjecia wszystkiego co moja odwiedzajaca nas w Waszyngotnie mama, kupila w ciagu ostanich 10 dni to bym do wielkanocy siedziala nad komputerem. Mozna powiedziec, ze codziennie jest tutaj :)

15 sierpnia 2005

Obraz
Asia - Mama Blizniakow, swoim postem o porodzie maluchow roczulila mnie i wzbudzila moje wlasnie wspomnienia, ktore postanowilam niniejszym opisac.

Moja ciaza od poczatku do konca byla zwyczajna, zadnych problemow.

Date porodu mialam ustalona na 15 sierpnia (poniedzialek).

W piatek bylam u lekarza, ktory poinformowal mnie, ze jak przez weekend nie urodze to w poniedzialek (15stego) mam do szpitala jechac na wywolanie.

Nie wiem, czy to tylko zwykly przypadek, czy tez moj lekarz to jasnowidz jakis, a moze oni naprawde tak dokladnie potrafia wyliczyc. Bo w nocy z niedzieli na poniedzialek, 15 sierpnia, o 1 w nocy - podczas kolejnej z wypraw do lazienki pekaja mi wody!

Razem z Dimo na spokojnie, po pustych w srodku nocy drogach, dojezdzamy do szpitala po 25 minutach. Mam lekkie skurcze, ktore przypominaja bole miesieczne, jestem podeskcytowana, pozytywna i nawet troche wesola.

Po ulokowaniu w pokoju (tutaj musze dodac, ze jestem wdzieczna amerykanskiej sluzbie zrowia [ale zabrzmialo!?] za godne…

Podpowiedz

Obraz
Jakby ktos wlasnie siedzial i sie zastanawial, jaki by mi tu prezent zrobic - nie wiem kto by to mial byc, ani z jakiej okzji mialby ten prezent kupowac, ale a nuz ktos wlasnie sie zastanawia ;) Otoz, po niedzielnej wizycie z mama tutaj, utwierdzialam sie w przekonaniu i podpowiadam, ze najlepszym prezentem dla mnie byloby spa. Thank you so much :)!

ps. OK, chyba przetlumacze ten post i do meza wysle, w koncu piata rocznica slubu sie zbliza.... chociaz powiedzialam mu juz o tym pierscionku.... ahh te wybory :)

Ahhhh - Zazdrosc!

Ale im zazdroszcze ..... chociaz my na razie mamy inne plany. Cute!