Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2008

Moge?

Adas: Mamo, moge uzyc twojej pomadki? [czyt: bezzapachowej, bezbarwnej ochronnej pomadki do ust lezacej zawsze tuz kolo mojego lozka]
Ja: Tak mozesz. A po co ci ona?
Adas - na zupelnie serio: Bo mam bardzo mokre usta i musze je sobie wysuszyc.

:
:
:

Wszystko mu sie przekrecilo, w tej malej trzyletniej glowce :)

Kino

Obraz
Dzisiaj, po raz pierwszy w swojej karierze Adas byl w kinie. Prawdziwym, duzym kinie dla doroslych, gdzie ogladalismy zwierzakowy, rysunkowy, kolorowy i smieszny film dla dzieci: Madagaskar 2.

Adas z otwarta buzia przesiedzial poltora godziny filmu, plus 15 minut reklam :)

Ciesze sie, ze mu sie podobalo. Bo tak tez teraz bedziemy spedzac jedno sobotnie lub niedzielne popoludnie w miesiacu przez cala zime az do dluzszych i cieplejszych dni... Byle do wiosny :)

Swieto Dziekczynienia

Obraz
Dzisiaj jest amerykanskie swieto dziekczynienia. Czas zastanowienia, podziekowan i wdziecznosci.

Dzisiaj dziekuje wiec:

Za mojego spokojnego meza, ktory jest moim oparciem. Ktory we mnie wierzy i mnie motywuje. Ktory ukonczywszy jeden z najlepszych wydzialow prawa w kraju, nie jest pochloniety kariera czy tez wrecz nia specjalnie zainteresowany. Dla ktorego rodzina jest pierwszym priorytetem.

Za syna, ktorego obserwuje i widze juz nie 'baby' lecz chlopca, usmiechnietego, niezaleznego i ufajacego we wlasne sily.

Za rodzine, za to ze ~jest~.

Za babcie Irenke, ktora odeszla latem, ale ktora byla najcieplejsza i kochajaca babacia na swiecie. Dziekuje za to, ze przekazala mi swoja pasje do mody, elegancji i zakupow :)

Za moja prace, ktora obudzila i wywyzszyla moje ambicje a szczegolnie za dwoch wspolnikow, ktorzy mnie wspierali, we mnie wierzyli i byli nieskonczenie dumi z mojego przyjecia do szkoly.

Za szkole, za to ze coraz szerzej otwiera moje oczy.

Dodatek, 28 listopada 2008:
Dziekuje…

Moje Plany na Weekend :(

Obraz
Pierwszy egzamin 10 grudnia...


Mam nadzieje ze wszyscy czytajacy maja lepsze rzeczy do roboty. Milego weekendu!

Lekcja Geografii

Jak mi ktos powie, ze wasze dwuletnie dzieci lub inne dwu-latki, ktore znacie tez tak potrafia to sie zastrzele.... ;)

Wideo jest po angielsku, ale latwo zrozumiec o co chodzi. Polecam wytrwanie do conajmniej 6 minuty, bo wielu doroslych moglaby mala Lily zagiac.



Niesamowite, a mowia, ze Amerykanie nie znaja sie na mapie :)

Za piec lat...

Za piec lat, tez bede siedziec przy komputerze. Na moich kolanach, maly trzylatek, ktory w przeciwienstwie do swojego brata ma ciemne i geste wlosy. Chociaz oboje maja fiolkowo niebieskie oczy - to po tacie.

Tak przypatrujac sie mojemu mlodszemu synkowi, uslysze na dole dole podeskcytowane glosy taty i 8 letniego Adasia, ktorzy bardzo zmarznieci wlasnie wrocili z kolejnej wycieczki rowerowej. Zbierajac sie do zejscia na dol, moj wzrok padnie na sciane na moj oprawiony dyplom, ukonczenia prawa i dopuszczenia do zawodu adwokata w tym kraju, wiszacy tuz obok naszego rodzinnego zdjecia z niezapomnianej wyprawy do Chin.

Patrzac z zaduma przez okno, zobacze wyjatkowo wczesne jak na listopad pierwsze platki sniegu i po raz kolejny od miesiecy zamysle sie nad tym czy nasza rodzina jest gotowa na trzecie dziecko.

Chociaz rozmyslania te zostawie sobie na troche pozniej i zejde na dol, zeby spedzic wieczor z moja rodzina. Jak codzien. Od wielu lat. Na zawsze.

:
:
:
:
:
:
:

Podobno bardzo duza jest potega …

Kamienie na Dobre Spanie :)

Obraz
Moj maz jest przesadny. Serio. Moj maz, ktory jest twardo stapajacym po ziemi prawnikiem korporacyjnym pracujacym w duzej kancelarii prawnej w stolicy USA, jest bardziej przesadny niz pani na jarmarku w Zapieckach (jezeli ktos z Zapiecek czyta, to prosze mi wybaczyc to porownanie :)

Oto przyklady:
1. Po urodzeniu Adasia, mama Dima przyslala nam takie drzewko, ze "specjalnymi" kamieniami, ktore niby dobrze wplywa na sen dziecka. Drzewko wygladalo mniej wiecej tak.

Slowo daje, ze codziennie, ale to codziennie Dimo przytykal to drzewko do paluszkow Adasia i potem byl niesamowiecie dumny i szczesliwy, ze Adas tak dobrze spi. Adas zawsze byl super spiochem - a Dimo do tej pory mysli ze to dzieki tym kamieniom...

2. W zeszlym tygodniu z napieciem ogladalismy wyniki kampanii prezydenckiej. Dimo, przypadkowo zauwazyl, ze cztery lata temu mial ta sama koszule jak ogladalismy wyniki poprzedniej kampani, w ktorej nasz kandydat przegral (wiem, maz nie jest takim fanatykiem ciuchow jak ja).…

Mowimy

Jak juz wczesniej pisalam, Adas chodzi raz w tygodniu do logopedy na zajecia prawidlowego wymiawiania slow i poszczegolnych literek. Po pierwszych 6 miesiacach, z powodow braku zaangazowania ze strony lekarza i braku wynikow u Adasia, zmienilismy lekarza i podejscie co cwiczen i teraz od 2 miesiecy jestesmy na nowym systemie.

Co tydzien cwiczymy nowa literke. Najwiecej problemow mamy chyba z literka "s" na poczatku wyrazu. Praktycznie w potocznej mowie zawsze nam znika. Chociaz jezeli prosimy Adasia, zeby powtorzyl slowo to powtarza poprawnie.

Wydaje mi sie od tych paru miesiecy robimy duze postepy.

Jednak caly ten nacisk na wymowe daje mi do myslenia. Po pierwsze mam nadzieje, ze Adasia za bardzo nie stresujemy tymi cwiczeniami i powtarzaniem. Nie chce go zniechecic dlatego zawsze cwiczymy pod przykryciem zabaw.

Po drugie, ja sama nie chce sie za bardzo stresowac. Za kazdym razem, jak osoby nie znajace Adasia nie rozumieja jego mowy, to mnie to zaraz martwi, zaraz robie za tlum…

Moj.Syn.Nie.Spi!

Obraz
Mamy maly problem. Od kilku miesiecy Adas budzi sie okolo 5-6 rano! To zdecydowanie za wczesnie, zarowno dla niego jak i dla nas.

Chodzi spac o 9 wieczorem. Wstaje okolo 5.30 rano. Po czym przychodzi do nas i albo sie wierci i gada albo karze nam (czyt. tacie :) wstawac.

~Codziennie~ wieczorem powtarzamy mu do znudzenia, ze mama i tata beda sie budzic i wstawac dopiero wtedy jak sloneczko na niebie sie obudzi i wstanie. Niestety, ostatnia zmiana czasu nam w tej strategii nie pomaga, bo teraz mamy wschod slonca gdzies o 6.15 :(

Od trzeciego miesiaca zycia, Adas przesypial cale noce. Nigdy nie bylo problemow z nocnym wstawaniem do niego. Takze teraz rece (i powieki) nam opadaja :(

Let's go change the world!

Obraz
Dodatek: Czwartek, 6 Listopada 2008.
Zeby nie zaczynac kolejnego politycznego posta zalaczam tutaj, moj ulubiony kawalek z wtorkowego zwycieskiego przemowienia Obamy, ktory dal mi dodatkowa sile, wiare w moje wlasne mozliwosci i nadzieje na przyszlosc mojego dziecka.


"And where we are met with cynicism and doubts and those who tell us that we can't, we will respond with that timeless creed that sums up the spirit of a people: Yes, we can."

W moim wolnym, osobistym tlumaczeniu: I do wszystkich cynikow, ktorych spotkam i do wszystkich sceptykow przekonanych, ze sie nie uda; odpowiem z ta ponadczasowa pewnoscia wspolna dla ducha ludzkosci: Yes, I can!

:)


Anglojezycznym polecam cale to przemowienie Obamy. Nie wiem jak to opisac. Ale za kazdym razem jak je slysze, szczegolnie koncowke - to lzy mi leca ciurkiem. Sorry, za taki dramatyzm, ale to jest naprawde poruszajace...




Dodatek: Sroda, 5 Listopada 2008, 1.06 rano: Change has come to America!!!

Wczoraj (poniedzialek 3/11) stalam w…

Happy Halloween!

Obraz
Najpierw ciezko pracowalismy nad dyniami:


Potem wszystkich straszylismy. Buuu!


A w piatek zaczelismy Halloween juz o 9 rano w Adasia przedszkolu. Wszystkie dzieci w grupie byly juz poprzebierane i grzecznie czekaly na sygnal do wymarszu :)

Na zdjeciu Adas i Jackson, jego przyjaciel od pierwszego dnia w przedszkolu.


Nastepnie zaczal sie 'obchod' calego biurowca w ktorym przedszkole sie znajduje. Wiecej zdjec nie udalo mi sie zrobic, bo chaos jaki zapanowal na korytarzach pelnych dzieci i doroslych jest nie do opisania. Ale wszyscy mieli frajde :)


Na zdjeciu - "czterej pancerni" - czyli cztery blondasy i najlepsi przyjaciele: Adas, Jackson S., Aidan i Jackson H.


Wieczorem zapukalismy do paru domow i Adas do tej pory zajada czekoladowe M&Ms, ktore tam dostal.

A na nastepny dzien jeszcze mu cos z tej malpki zostalo ;)