Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Stare Dobre

Obraz
Sophia i Martin sa jak takie stare malenkie malzenstwo. Kochaja sie i wkurzaja rowno co 5 minut. O ile teraz sa bardziej niezalezni, juz nie trzeba za nimi, krok w krok chodzic to weszli tez w wiek walki i rywalizacji. : Pierwszy problem to zawsze zabawki - chcemy dokladnie to samo w tej samej minucie. Jezeli nie mamy czegos w dwoch egzemplarzach (zazwyczaj nie mamy) to zaczyna sie wojna. Do tego Martin lubi popychac Zosie (i inne dzieci na placu zabaw) i trzeba na niego uwazac. Zosia za to jest strasznie zawzieta i uparta. Wszedzie musi dojsc lub dobiec pierwsza. Biegnie i krzyczy: "Pierwsza, pierwsza!!!" Jezeli Marti jest pierwszy to potrafi wpac w furie i rozpacz. Wprowadzilismy male kary zeby zaczely sie dzieciaki uczyc konsekwencji. Najgorsza kara dla nich na tym etapie to brak czytania ksiazeczki wieczorem przez mame tylko wyslanie prosto do lozka. Dramat jakby koniec swiata nastapil.  : Wygladaja te maluchy niewinnie, ale to tylko pozory. : Tak jak tutaj.  Obojetni…

Lody w San Francisco

Lody w San Francisco pic.twitter.com/T5Gr1Ar0L4
— Mama Adasia (@mama_adasia) May 19, 2014

Koncert na 20 Fletow

Oto koncert-recital ze szkoly Adasia.  W ramach lekcji muzyki jego klasa cwiczyla przez pare tygodnia kilka piosenek na flety i zakonczylo sie to tym recitalem dla rodzicow.  Juz chyba lepiej ogladac trawe jak rosnie albo patrzec na farbe jak schnie niz sluchac zawodzenia tych 20 fletow :) Ale dzieci byly z siebie dumne.  (I pewnie nie wiedzialy do konca jak ciezko bylo na tym wysiedziec ;) Adas drugi od lewej strony. 

Wiosenne porzadki w szafie

Tyle mam rzeczy do oddania po wiosennych porzadkach w mojej szafie pic.twitter.com/0DpHE2VB0z
— Mama Adasia (@mama_adasia) May 3, 2014

Cwiczymy

Mam duze ogloszenie do napisania. Wszystkich prosze o to zeby usiedli bo szok moze byc duzy. Mianowcie: Zaczelam codziennie cwiczyc! Tak tak, wiem, dam Wam minutke, zeby pozbierac szczeki z podlogi :) :)  Oczywiscie zartuje, ale faktem jest ze wiekszosc ludzi, ktorzy mnie znaja i o tym slysza, to pierwsze co mowia, to ze niemozliwe, ze ja robie cokolwiek fizycznego. Taka miala reputacje, niestety... Nie chcialam od razu pisac o tej zmianie, bo u mnie duzo slomianego ognia. Ale cwicze juz od poczatku stycznia wiem w koncu mozna to wyciagnac na swiatlo dzienne.. : A dlaczego cwicze? 1. Pierwszy raz mam taka wygodna lokalizacje z silownia doslownie przez ulice od mojej pracy. Nie trzeba nigdzie jezdzic, parkowac, w korkach sie przepychac.Biore torbe, przechodze przez ulice i juz jestem. 2. Chodze na cwieczenia albo rano albo w czasie lunchu. Kiedys probowalam cwiczyc wieczorem i pewnie dlatego nigdy nie wytrwalam. Wieczorem po prostu nie ma juz energii. W ciagu dnia jest za to super. 3.…

Jestem

Jestesmy w domu juz od dwoch tygodni.  Nie moge sie zabrac do postu o Japonii. Ale na pewno to zrobie, bo bylo swietnie i nie chce niczego zapomniec. Teraz nadrabiamy zaleglosci pracowo-domowe.  Otworzylismy sezon grillowy w ta sobote.  W koncu zrobilo sie ladnie i cieplo. A w niedziele jade do San Francisco na pare dni sluzbowo. Dzieje sie i dzieje, u nas nigdy nie ma nudy ani nawet chwilki spokoju. Life is good.