Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2012

Ostatni raz...

Obraz
Po urodzeniu Adasia nie myslalam o kolejnej ciazy czy dzieciach przez jakies trzy lata. Teraz mysle o tym juz po trzech miesiacach! A chyba dlatego, ze wiem, ze to jest moj ostatni raz, ze wszystko czego doswiadczam to juz ostatni raz. Ostatni raz czulam ruchy dzeci w brzuszku, ostatni raz doswiadczylam magii narodzin, ostatni raz czuje to polaczenie matki i dziecka poprzez karmienie piersia, ostatni raz przytulam moje kruszynki. Troche mi z tego powodu smutko, jest to tak wspaniale, ze chcialabym to jeszcze przezyc. I byc moze ze gdybym nie byla w takim podeszlym wieku, to bym sie jeszcze zdecydowala na czwarte :) a co czemu nie ;)

Tak bardzo sie ciesze,ze robilam moje fotograficzne zdjecia brzuszkowe. Patrze na nie z nostalgia i pomimo ze mysle ze to juz ostatni raz, to z drugiej strony jestem szczesliwa ze bede teraz wychowywac trojke wspanialych, madrych, kochanych dzieci. Life is good and keeps on getting better!

Do kogo podobni?

Obraz
Wszyscy znajomi, ktorzy widza dzieci po raz pierwszy, dziwia sie jak bardzo Martin jest podobny do Adasia. Dzisiaj porownywalam zdjecia chlopcow w tym wieku, faktycznie wloski maja identyczne - czyli jasny puszek na glowie :) - i ogolnie troche sa podobni, ale zeby od razu tak sie dziwic. Zobaczcie sami.

Z kolei do kogo Sophia jest podobna to jeszcze nie wymyslilismy. Obserwuje ja z ciekawoscia, patrze jak sie zmienia i robi sie coraz sliczniejsza, ta moja coreczka :)

Adas - 3 miesiace


Martin - 3 miesiace


Sophia - 3 miesiace


Na koniec jeszcze, mysle o tym czy nie powinnam zmienic nazwy bloga, zeby uwzglednic wszystkie dzieci a nie tylko Adasia. Jak myslicie powinnam zmienic, a jezeli tak to jak zalapac cala trojeczke w jednej nazwie? Thank you in advance! :)
N

Osobowosci

Byc moze to troche wczesnie zeby pisac o osobowosciach, faktem jest jednak ze nawet w tym wieku maluchy sa zupelnie rozne.

Mozna powiedziec ze Sophia jest przywodca. To ona wyznacza kiedy sa posilki, kiedy pobudki, rano pierwsza sie budzi i oznajmia nam ze jest gotowa zaczynac dzien, budzac przy tym Martina, ktory by pewnie jeszcze spokojnie sobie pospal. Wyglada tak delikanie i kobieco, ze byscie sie zdziwili jak potrafi sie wydzierac - czlowiekowi sie krew w zylach zatrzymuje. Jest intensywna, ale w zasadzie placze tylkomjak jest zmeczona albo glodna. Potrafi tez sie smiac i plakac w tym samym czasie. Jak jest w dobrym humorze, to ma najslodsze usmiechy. nadal karmie ja piersia (Martin je tylko moje mleko ale z butelki) takze mamy pare razy dziennie taki cieply, bliski kontakt, kiedy moge trzymac jej cialko kolo mojego. Patrze w jej oczy, patrze na te slodkie usmiechy i nadal nie moge sie nadziwic ze mam CORKE.

Przezywamy Martinka nasz Chilly Pepper, poniewaz zazwyczaj jest zadowolny …

3 miesiace

Obraz
Sophia i Martinek skonczyli w tym tygodniu 3 miesiace. Czas szybko leci. Dzisiaj przejezdzalismy kolo szpitala gdzie sie urodzily i troche sie sentymentalnie poczulam jak sobie przypomnialam jak pedzilismy do szpitala z ta dwojka jeszcze w brzuszku.

W nocy spimy od 8 wieczorem do 4-5 rano, szybkie karmienie i dalej spanko. Nie mozna narzekac, nazywam je 'golden babies'. Chociaz chetnie bym juz w koncu cala noc sobie przespala jak normalny czlowiek. Mam nadzieje ze do lutego jakos sie maluchy naucza przetrwac cala noc, bo wracam wtedy do pracy i nie mam ochoty na zrywanie sie po nocach. No ale co ma byc to bedzie, jak nie beda spaly to tez przezyjemy.

Dzieci sa przeslodkie, nadal sie duzo usmiechaja, a Martin nawet sie na glos smieje i chichocze jak sie z nim minki robi. No i koncu obydwoje polubili wieczorne kapanie. Przez pierwszy miesiac to sie darly jakby je ktos ze skory obdzieral. Teraz leza sobie w wannience i tylko robia wielke oczy ze zdziwienia jak sie je woda polewa.