Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2011

Postepy

Obraz
Teraz jak porownam z tymi 12 tygodniami na dole, to postepy sa :) Chociaz caly czas jestem zaskoczona jak ludzie sie mnie pytaja o ciaze, bo mi sie ciagle wydaje, ze nie jest jeszcze tak widoczna. Chociaz z Adasiem tam wygladam gdzies w 24 tygodniu. Co by sie zgadzalo, bo brzuszki w ciazy blizniaczej sa o jakies 8 tygodni wieksze niz pojedyczne. Czyli z jednym maluchem tak bym wyglada wlasnie okolo 24 tygodnia.

15 tygodni


16 tygodni


16 tygodni - artystycznie


Po fajnym dlugim weekendzie za mistem czas na powrot do goracego Waszyngtonu i pracy :( Milego tygodnia!

bezzdjeciowo

Dzisiaj zdjec nie bedzie. Nie mialam czasu sciagnac z aparatu. Caly weekend szybko zlecial na imprezach, przjeciach urodzinowych, baby showers itd. Tydzien tez sie zapowiada na bardzo zajety. We wtorek osma rocznica slubu. Za to w sobote wybierzemy sie na dlugi weekend za miasto.

W Waszyngtonie zrobilo sie goraco i mamy w domu maly "konfikt" bo mi jest ~caly czas~ goraco i wlaczam klimatyzacje. A Dimo wylacza i namawia zeby spac przy otwartych oknach. Ja potem w srodku nocy wstaje i wlaczam chlodzienie. Dimo caly czas powtarza: to bedzie dlugie i ciezkie lato ;)

Z wiadomosci ciazowych, to lekarz mi zapowiedzial, ze pozwoli mi pracowac tylko do 30 tygodnia - czyli dwa miesiace przed porodem. I to nie ma zwiazku z zadnymi komplikacjami, po prostu noszac dwojke, lekarz zaleca zwolnienie obrotow juz wczesniej. Wypadnie to gdzies pod koniec sierpnia. U mnie w pracy chyba padna, ale to juz nie moj problem...

Majowa niedziela - Fotorelacja

Obraz
Zalaczam pare zdjec w roznej tematyce. Zaczynam od brzucha :) Milego tygodnia wszystkim zycze.

12 tygodni. Twarz musialam wyciac bo wygladam jak na torturach :)


Dzisiaj. 14 tygodni. Mala roznica, ale chyba jest.


Z dala - nic nie widac.


I jeszcze pare zdjec z dzisiejszego spaceru. Pogoda byla piekna.




Jak rowniez pare zdjec z domu i okolic. Oto nasze kwitnace roze przed domem.



A za domem zaczal sie sezon grilowania i odswiezylismy troche po zimie nasze patio (chociaz musimy tez odswiezyc to drewno).

Przed:


Po:


Jak wiekszosc wie, my mieszkamy w samym miescie (a nie na przedmiesciach), wiec nasze patio i ogrodek jest gdzies wielkosci husteczki do nosa :) Ale dobrze, ze mozna wyjsc na swieze powietrze i posiedziec. Zdjecie stare (z urodzin Adasia), ale oddaje gabaryty.

13 tygodni

Obraz
Brak postow nie jest spowodowany brakiem weny. Raczej brakiem komputera. Dzielimy sie z Dimo wieczorami jednym laptopem i ja czesto przegrywam w tym dzieleniu sie. Faktem jest, ze czesto moj wieczor konczy sie o 9.30 czyli godzine po Adasiu.

W koncu powiedzielismy wszystkim znajomym jak rowniez i w pracy. Zgodny komentarz byl taki, ze "Wiedzielismy!" Wszyscy sie domyslali chociaz z roznych powodow. Powiedzielismy rowniez Adasiowi, chociaz na razie nie wie, ze bedzie mial dwojke rodzenstwa za jednym zamachem. Bardzo sie ucieszyl. Potem sie bardzo zmartwil bo nadal nie moze pojac jak to dziecko z brzucha mamy wychodzi i jak mu powiedzielismy, ze pojedziemy na pare dni do szpitala to go zasmucilo. Dimo mi mowil, ze Adas pare razy wspominal, ze on nie chce zeby mama jechala to szpitala. Porod w domu? Ha. Ciezko mi uwierzyc, ze dopiero jestem w 1/3 drogi (moze troche mniej), chcialabym zeby zlecialo jak najszybciej i zakonczylo sie dwojka zdrowych dzieci. Nadal mam czeste bole gl…