I like the way I am - so sue me!

:
Tak sie zlozylo, ze nigdy sie nie przejmowalam moja waga czy figura.
Latwo mi bylo utrzymywac stala wage i nie musialam o tym myslec.
Czy tez sie odchudzac.
Nie chcialam i nie lubilam cwiczyc.
:
Az do zeszlego roku.
Nagle zobaczylam ze mam walki na brzuchu (patrz zdjecie ponizej). 
"Oponke" na biodrach. 
I moze jakies dodatkowe 5 kilo tluszczyku.
Nie, ze jakis dramat, ale nietypowe dla mnie i chcialam sie tego pozbyc.
:
Coz, jak czlowiek na prawie 40-stke na karku (za 4 miesiace) to kilogramow nie zrzuca sie w ciagu tygodnia.
Od roku wiec regularnie chodze na silownie.
I po raz pierwszy w zyciu jestem w najlepszej kondycji fizyczniej EVER.
Pierwszy raz w zyciu mam miesnie.
Jak cwicze co 2 dni po  45 min intensywnego treningu to troche juz czuje (i widze). 
Jest dobrze! 
:
Nigdy nie myslalam, ze bede jeszcze na tym blogu zalaczac zdjecia mojego brzucha.
Na przestrzeni lat i paru ciazy troche sie tego zebralo.
Teraz jednak znowu was pomecze :)
Tylko tym razem, nie tak jak w ciazy, i mniejszy brzuch tym lepszy :)
:

Czerwiec 2014
Kochanego cialka nigdy za duzo :)


 :

Pazdziernik 2014
Work in Progress


:
 Marzec 2015
Tluszczu (prawie) brak.
Oponki (prawie) brak.
Jak na matke trojki dzieci moze byc.
Jak na brzuch po ciazy blizniaczej, moze byc.
Jak na 40-stke moze byc.
 Nadal bede cwiczyc dla przyjemnosci (te endorfiny sa super dla samopoczucia), ale nie bede sie juz przejmowac moim wygladem, waga czy opinia innych.
I like the way I am - so sue me :)





:

Aha jeszcze dla przypomnienia, calkiem niedawno moj brzuch wygladal tak:

:)






Popularne posty