Tuesday, September 27, 2011

Post prosto ze szpitala

Update - Czwartek rano

Wypisuja nas do domu. Dzieci ciagle w brzuchu. Skurcze sie ustabilizowaly.

Update - Wtorek 20.00

Nadal na polozniczym. Leze I ogladam telewizje. Nadal mam skurcze ale nie powoduja one dalszego rozszezenia szyjki macicy. Mam szanse na wyjscie do domu jutro rano, w zaleznosci od rozwoju wypadkow w nocy.
Pomimo wszesniejszych skarg na ciaze, dla dobra dzieci chcialabym pozostac w ciazy jeszcze przez tydzien.

***************


Jestem w szpitalu od jakis 12 godzin. Wczoraj mialam skurcze przez caly dzien az lekarz kazal mi jechac to szpitala zeby sprawdzili.

Bylam pewna ze za chwile bede w drodze do domu, ale okazalo sie ze mam rozwarcie na 4 cm I skorcze co 10 minut. Dali mi leki na rozluznienie macicy.

Prawie 35 tygodni, dzieci maja dobre (normalne) rokowania, ale jak nam sie uda je jeszcze zatrzymac troche to bedzie swietnie.

Na razie czekam na dalszy rozwoj wypadkow. CDN...

10 comments:

Joanna said...

Powodzenia Ola! Trzymam kciuki! Bedzie dobrze.Troszke ci zazdroszcze:)

barbara said...

Kochana, trzymam kciuki. xxx

Ciocia Halina, wujek Erwin i Ala said...

Czesc Olu,
my tez trzymamy mocno kciuki i czekamy na pierwsze zdjecia maluchow ;))
Sciskamy bardzo mocno!!

barbara said...

Bardzo się cieszę! Niech sobie siedzą w brzuchu jak najdłużej, rosną i sił nabierają. xxx

Anonymous said...

no to czekamy...:)
buźka
karola

Kama said...

Ola, jak maleństwa? Czekam na wieści, kochana.

asidabek said...

Czekam na wieści, może nie piszę zbyt często ale czytam i trzymam kciuki!

barbara said...

Brawo kochana! Zilliony zyllionow buziakow dla Was!

Paulina said...

Trzymaj się Olu :***********

Snow White said...

Olu, czybys juz nie byla w 'trojpaku' i blizniaki juz sa z Wami? :) Buziaki :)