Life Online

"Jeszcze tylko piec minut, mamo" - odpowiada Adas na moje wolanie na obiad. Wlasnie siedzi przy komputerze i uklada sobie puzzle na stronie dla dzieci. Tylko, ze za piec minut bedzie chcial sobie posluchac jakis piosenek. A potem jeszcze pograc w alfabet. Wszystko to spowoduje, ze oderwanie go od komputera bedzie znowu beznadziejnie ciezkie. Jutro sytuacja sie powtorzy.

Bo jak patrze w jego oczy, to widze, ze moj syn jest komputerem zachwycony!

I nagle po raz pierwszy zaczelam obwiac sie o jego przyszlosc. Oczyma wyobrazni zobaczylam jego dwunasto-godzinne sesje gier komputerowych, setki znajomych na Naszej-Klasie czy Facebook, ale zero prawdziwych przyjaciol. Zobaczylam letnie wakacje spedzone na spaniu przez caly dzien i graniu przez cala noc. Lata zmarnowane na internetowe chaty z innymi zblazowanymi nastolatkami.

Wiem ze znajomosc komputera i technologii jest i bedzie bezcenna w przyszlosc, ale obawiam sie za jaka cene. Jako jego mama, nagle zdalam sobie sprawe jak ciezkim zadaniem moze byc nauczenie go korzystania z dobrodziejstw technologii z umiarem.

Zaczniemy wiec juz dzisiaj.

Komentarze

  1. U mnie podobny problem, tzn. póki co nalezy do przeszłości bo stłamsiłam w zarodku.
    Nie sądziłam, że Internet może być uzależnieniem nawet dla 3,5 latki ( to było kilka miesięcy temu ). Pokazałam jej jakieś gry edukacyjne dla kilkulatków i ciągle chciała grać, mogłaby tak godzinami .... w pewnym momencie powiedziałam dość i stwierdziłam, że póki co z tym zaczekamy.
    Na poczatku trochę popłakiwała ale potem się przyzwyczaiła.
    Odczuwam niestety na własnej skórze jak silnym to może być uzależnieniem ( przykład. mam 38, 2 stopni celcjusza , lekkie drgawki i zamiast leżeć w łóżku piszę ten komentarz :))))

    Teraz jestesmy na takim etapie, że od czasu do czasu pozwalam posiedzieć córci przed kompem ale staram się, żeby było jak najkrócej.

    Tez boję się takiej wizji jaką roztaczasz.
    Mój 15-letni brat, tak właśnie żyje, świat realny się nie liczy i martwię się o niego.

    Pozdrawiam.

    ( jakby było nielogicznie i bniegramatycznie to znaczy, ze majaczę w gorączce :))))

    moniq79

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, moi znajomi rozwiązali to tak, że ich 4 latek moze korzystać z komputera 3 razy w tygodniu po godzinie. I bardzo tego przestrzegają. Wtedy mały się rozwija a nie uzależnia. Przynajmniej tak mi sie wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Moniko, wlasnie zawsze zaczyna sie od swietnie zapowiadajacych sie programow edukacyjnych. I ja dokladnie ciebie i nasze dzieci rozumiem --- bo jest to silnie uzalezniajace. Na przyklad teraz powinnam sie uczyc a klikam wszedzie jak szalona.

    (ps. mam nadzieje, ze lepiej sie juz czujesz :)

    Elsa, dobry pomysl. Musze to przemyslec.

    Bo Adas na przyklad juz nie oglada zadnej telewizji po poludniu - taka jest zasada (chyba ze jest chory) i przyzwyczail sie do tego spokojnie. Wiec dlatego tak go do komputera ciagnie. Nigdy tez nie siedzi za dlugo bo tylko okolo 20 min. kiedy ja przygotowuje obiad --- tylko tak strasznie ciezko go potem odciagnac... Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  4. To taki sam dylemat jaki mieli nasi rodzice, kiedy my jako dzieci chcielismy siedziec przed telewizowem przez 20 godzin dziennie - oni tez nie wiedzieli w jaki sposob znalezc odpowiednie podejscie. Ale chyba w koncu chyba specjalnie sie nie zmarnowalismy. Bedzie dobrze, nawet jak sobie pogra na tym komputerku :)) Buziaki, RK

    OdpowiedzUsuń
  5. A niech to, mały maniak komputerowy rośnie Ci w zaciszu domowego ogniska ;)
    Kochana, nie snułabym aż tak czarnych wizji, wszystko będzie dobrze. Wierzę, że jesteś rozsądną mamusią i umiejętnie wychowasz Adasia :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty