Find him!


Przed przeprowadzka Adas mial najlepszego przyjaciela w poprzedniej szkole.
Mak'a.
Znali sie i lubili przez 3 lata.
Ciezko im bylo sie rozstac.
Pomimo, ze planowalismy trzymac sie w kontakcie z jego rodzina, nic z tego nie wyszlo.
Az do zeszlego tygodnia.
:
Adam dostal tradycyjny, pocztowy list od Mak'a i
zaproszenie do niego do domu na zabawe.
Marzenie sie spelnilo w niedziele.
Chlopcy jakby sie nigdy nie rozstawali.
Gadali jak katarynki.
Bawili w lego.
A potem spedzili pare godzin w muzeum lotnictwa (ich ulubione).
:
W miedzy czasie tata Mak'a opowiedzial mi, ze Mak mowil juz od jakiegos czasu, ze 
teskni za Adasiem i w koncu sam z siebie napisal do niego list.
Zaniosl go do taty i kategorycznie nakazal mu:
"Znajdz go - find him!"
Oni nie mieli nawet naszego nowego adresu, ale jakos nas odszukali.
:)
W sobote rodzice Mak'a przyjda do nas na kolacje.
Chlopcy znowu beda sie mogli razem bawic.
Teraz to juz na pewno bedziemy sie trzymac w kontakcie,
jak widzimy takie dwie szczesliwe buzie.

Komentarze

  1. Widać że Adaś bardzo szczęśliwy.Takie przyjaznie potrafią przetrwać wiem coś o tym.Serdecznie pozdrawiam z zimnego Konina!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty